Blog > Komentarze do wpisu
FSB o ISIL

FSB: Państwo islamskie jest projektem tajnej grupy doradców Obamy

 Szef FSB Aleksander Bortnikow ujawni w wywiadzie dla radia Echo Moskwy informację, że za powstaniem ISIL i dalej Państwa Islamskiego stoi najwęższy krąg doradców ds. bezpieczeństwa Baracka Obamy, tzw. grupa „Magnum 12″, - dwunastu najważniejszych doradców, rządząca oficjalnie i nieoficjalnie (black ops) operacjami amerykańskich tajnych służb na świecie. Wyjaśnił też kulisy wydarzeń w Iraku i Syrii w ostatnich tygodniach.

Według Bartnikowa o istotnych operacjach decyduje Kolegium pełnomocników w sprawach bezpieczeństwa narodowego. To już nie są doradcy. Członkowie „Magnum 12” nie są wybierani ani nawet mianowani przez prezydenta, lecz są delegowani po połowie przez Pentagon i CIA. Ponadto jest jeden sekretarz, nie będący stałym członkiem, mający za zadanie łączność z sekretariatem prezydenta.

 Nie jest to więc grupa do reprezentacji, lecz ściśle wykonawcza i to dosłownie. Decyduje o wszystkich nielegalnych i tajnych operacjach w obszarze zainteresowania „bezpieczeństwa narodowego”. Decyduje o zabójstwach i zamachach na niewygodnych polityków na świecie, o ich kompromitacji przez ujawnianie odpowiednich materiałów w mediach, koordynuje zamieszki w obcych krajach, organizuje przewroty polityczne ale przede wszystkim koordynuje działania specjalnie powołanych organizacji terrorystycznych, jak np. Al Kaida powołana w latach 80.tych przez CIA w Afganistanie do walki z sowietami. Wtedy nie była organizacją terrorystyczną lecz „ruchem ludowego oporu”, a to że taką się stała należy upatrywać w amerykańskim talencie do zmieniania swoich sojuszników na wrogów. Być może powodem było to, że Amerykanie obiecywali utworzenie w Afganistanie państwa islamskiego z prawem szariatu i jego uznanie przez społeczność międzynarodową.

Po wyjściu Sowietów, CIA obietnicy nie dotrzymała. Żaden polityk amerykański z izraelskiego lobby nawet nie śniłby o utworzeniu kolejnego, obok Iranu, islamskiego państwa. I nie zrobiono nic. W Afganistanie nastała bieda i klęska głodu. Zamiast pomocy humanitarnej Amerykanie zastosowali sankcje anty-opiumowe po tym, jak w wyniku przewrotu, władzę objęli Talibowie, wpisując Afganistan na listę państw popierających terroryzm. Oficjalnym powodem było unieumożliwienie przez Talibów demokratycznej transformacji. Tyle, że Al-Kaida gdy była popierana przez CIA za ideały demokracji nie walczyła.

 Wg Bortnikowa Amerykanie raz jeszcze zrobili ten sam trick z „powstańcami”z Free Syrian Army przeciwko reżimowi Baszara Assada w Syrii obiecując państwo islamskie. FSB ma dowody, że decyzja nie wyszła z CIA ale z grupy Magnum 12, a więc z otoczenia Obamy choć bez jego wiedzy. FSB niepokoi fakt utraty przez Obemę kontroli nad swoimi ludźmi w Białym Domu, a także i to, że przynajmniej od końca 2013 r. część polityki zagranicznej toczy się bez wiedzy i zgody prezydenta, a często wbrew jego woli. Może to doprowadzić do wojny światowej.

 „Dzięki polityce prezydenta Putina udało się powstrzymać USA w bezpośredniej interwencji wojskowej w Syrii, która prawdopodobnie doprowadziła do ustąpienia rządu Assada i zainstalowaniu w jego miejsce pro-amerykańskiej i pseudodemokratycznej władzy w Syrii/.../

Powstanie Państwa Islamskiego w części Iraku i Syrii jest efektem fałszywych i nigdy ni spełnionych obietnic, które złożyli Amerykanie w ostatnich 3 dekadach. Obietnic powstania islamskiego państwa w Afganistanie, czego nie spełnili, tak jak tego samego w Syrii. A zatem wojujący islamiści wzięli to, co im obiecywano. To, że Państwo Islamskie powstało w tym miejscu nie wynika z długofalowego planu, ale dlatego, że tu był najmniejszy opór/.../ Jeżeli pamiętacie, wcześniej państwo islamskie miało powstać u nas, w Czeczenii/.../” - powiedział Bortnikow.

„Państwo Islamskie dysponuje amerykańską techniką obronną przejętą od armii irackiej. Kilkakrotnie zwracaliśmy uwagę naszym amerykańskim partnerom, że ich sposób wychodzenia z krajów, w których walczyli, powoduje wielkie ryzyko. Wyjaśniam słuchaczom dokładnie: Amerykanie opuszczając jakieś terytorium walki, pozostawiają tam większość swojej bojowej techniki. Nie robią tego z pobudek dobroczynnych, ale z powodu wysokich kosztów transportu do USA i braku korzyści jak na początku wojny. Oficjalna deklaracja to dar dla nowej demokratycznej władzy.

W Iraku pozostawili 400 czołgów Abrams i 2000 opancerzonych wozów bojowych, a z naszych informacji wynika, że Państwo Islamskie dysponuje co najmniej trzecią częścią tego sprzętu/.../”

Bortnikow powołuje się na informacje, wg których Biały Dom zakłada możliwość pozostawienia islamistom Iraku licząc, że da się użyć do destabilizacji Iranu. Poświęcenie Iraku byłoby katastrofą dla regionu i początkiem nowych wojen.

Dla nas bardziej interesująca jest odpowiedź na pytanie: jaki w tym interes mają USA a także Izrael, bez uwzględnienia interesów którego polityka zagraniczna na Bliskim Wschodzie nie istnieje.

 

Tekst ukazał się 22 września 2014 na AE News



poniedziałek, 13 października 2014, mrozmarek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: