Blog > Komentarze do wpisu
Transewolucja: wiek dekonstrukcji ludzkości

Daniel Estulin Daniel Estulin jest cenionym dziennikarzem śledczym i autorem bestselleru „Prawdziwa historia grupy Bilderberg”, wydanego v 64 krajach i przełożonego na 41 języków. Napisał 12 książek, z których 5 stało się bestsellerami: „Niewidzialny rząd”,” Zakonspirowana ośmiornica”, „Dekonstrukcja Wikileaks”, „Panowie cienia” i w/w „Transewolucja.... „ W tej ostatniej ostrzega że tak postęp, jak rozwój technologiczny mogą spowodować, że już w najbliższej przyszłości ludzie nie będą już ludźmi

W poniższym wywiadzie udzielonym pismu New Dawn, Estulin przewiduje postęp transhumanizmu, „wiek przejścia”, post-ludzkość, biologię syntetyczną, cybernetyczną nieśmiertelność, nowe technologie rządzenie i d/powody, dla których globalna elita ma interes w kontroli populacji.

New Dawn (ND): Większość naszych czytelników zna „Prawdziwą historię grupy Bilderberg”, która ujawnia tajną grupę globalnej elity, spotykającej się corocznie. Pisze pan, że na tegorocznym spotkaniu pojawiły się obawy przed wzrostem znaczenia Iranu, Rosji i Chin. I oczywiście co do sytuacji na Ukrainie. Zanim przejdziemy do kolejnej książki – „Transewolucji.,.”, proszę przedstawić własną ocenę wydarzeń na świecie.

Daniel Estulin (DE): Jesteśmy bezpośrednimi świadkami destrukcji światowej gospodarki i działań sił ponadnarodowych. Mówiąc o polityce, często mamy na myśli politykę prowadzoną przez narodowe rządy. Ale musimy zrozumieć, że prezydenci i premierzy są zależni od tych, którzy rządzą światem zza zasłony. Dlatego, żeby zrozumieć wydarzenia na świecie, musimy umieścić je w ramach globalnych, politycznych ustaleń. Nie odbywają się one w Białym Domu, czy na Downing Street, lecz w ustronnych miejscach ponadnarodowych elit. To, co się dzieje na Ukrainie, zamieszki w Wenezueli, destrukcja amerykańskiej gospodarki (np. Detroit), wojny narkotykowe w Kolumbii i gdzie indziej, Kosowo, Jugosławia w latach 90., Syria, kolorowe rewolucje, itd. - to nie są wydarzenie od siebie niezależne, ale część pewnego kontinuum, celem którego jest zmiana paradygmatów nowoczesnego społeczeństwa i doprowadzenie nas do piekła poprzez deindustralizację, zerowy wzrost gospodarczy, zniszczenie popytu, niekończące się wojny, itd.

ND: Książka jest ostrzeżeniem przed „transhumanistyczną” rewolucją, która dąży do integracji istotę ludzką z maszyną. Czym dokładnie jest transhumanizm i jak ściśle zależy od globalnych elit, o których tak wiele pisał pan wcześniej?

DE: Transhumanizm to ultra technologiczny sen komputerowych uczonych, filozofów, neurologów i wielu innych. Stara się dokonać radykalnego postępu w technologii do ulepszenia ludzkiego ciała, umysłu, a na koniec całego ludzkiego postrzegania. Dla większości ludzi brzmi to jak coś ze science-fiction. Jesteśmy świadomi nieustających przełomów technologicznych, co czyni transhumanistyczną wizję wielce realną w nieodległej przyszłości. Na przykład neuroczipowe interfejsy, komputerowe czipy połączone ściśle z mózgiem teraz są już właściwie rozwijane. Ostatecznym celem mózgowego czipu jest zwiększenie inteligencji tysiąckrotnie, czyli przemianę ludzkiego mózgu na super-komputer. Życiowe bogactwo emocjonalne także jest kluczową koncepcją transhumanizmu. Należy to osiągnąć poprzez rekalibrację ośrodków przyjemności w mózgu. Były proponowane farmaceutyki poprawiające nastrój, bezpieczniejsze niż narkotyki zmieniające nastrój. To naukowa dyktatura bez łez Aldousa Huxley'a 21 wieku.

To humanizm zrodził transhumanizm, będący kolejnym chytrym pomysłem zamaskowanym „naukowością”, tak pomyślanym, aby było można niezauważalnie prowadzić globalne operacje eugeniczne.

ND: Na początku „Transhumanizmu...” łączy pan spotkanie grupy Bilderberg w 2005 r. z dokumentem rządu brytyjskiego z 2006 r. „Informacja o strategicznych trendach 2007-2036”. Czy związek tych dwóch faktów stał się impulsem do napisania książki?

DE: Właśnie tak. Na zakończenie konferencji Bilderberg w Niemczech, w 2005 r. dostałem pierwszy projekt tego, co potem zmieniło się w dokument brytyjski, źródłowego dokumentu tajnego dotyczącego przyszłości ludzkości. Ta 91-stronicowa informacja to plan dla brytyjskiej przyszłości narodowej – strategiczne wymogi, na podstawie analizy kluczowych grup ryzyka i nadchodzących szoków w światowych finansach, gospodarce, polityce, demografii, technologii i rynków. Ale nie tylko to. W swoich badaniach natrafiłem na inne bardzo ważne informacje, upublicznione przez rządy brytyjski i amerykański. Jedna nazywa się „Wiek przemian” i dotyczy nanotechnologii, biologii, technologii informacyjnych i kognitywnych. Druga - „Globalna przyszłość Rosji 2045”. Odbyły się trzy konferencje: „Wiek przemian”, „Międzynarodowy kongres Globalnej przyszłości 2045” oraz „NBIC” - integracji ludzkości z przyrodą, by chronić planetę przed ludźmi. Prezentowane wizje dotyczyły robotyki, cybernetyki, sztucznej inteligencji, wydłużenia życia, ulepszenia mózgu, interakcji między mózgami, wirtualnej rzeczywistości, inżynierii genetycznej, interfejsu człowiek-maszyna, inżynierii neuromorficznej oraz ulepszenia ludzkich zdolności do celów wojskowych. Jeżeli rozszyfruje się ten orwellowski język, zrozumie się, że my – ludzie, jesteśmy wrogiem elity, która za sprawą postępu technologicznego i ulepszeń, będzie mogła kontrolować naszą przyszłość.

ND: Kontrowersyjny filozof rosyjski Aleksander Dugin o przezwisku „putinowy mózg”, jakie mu nadało globalistyczne pismo SFR Foreign Affairs, ostrzega: „Będzie rzucony jakiś czarny urok i pewne rzeczy skamienieją. Mam na myśli inżynierię genetyczną – teraz widzimy ostatnich ludzi; jeszcze nie widzieliśmy pierwszych post-ludzi, którzy przyjdą wkrótce. Mają to być mutanci, klony, a nie jest to tylko fantazja czy s-f.” Jak pan sądzi, co się stanie?

DE: Nasze dzieci są ostatnią generacją ludzkich istot na planecie. Będziemy mieli transhumanistyczne dzieci – post-ludzi, ludzi-maszyny, cyborgi, nie będące wcale ludźmi lecz wynikiem biologii syntetycznej. Teraz, w ramach jednego z największych przełomów w historii najnowszej, naukowcy wytworzyli syntetyczny genom, który może się sam replikować. Wzięli komórkę i zmodyfikowali jej geny w ten sposób, że włożyli DNA innego organizmu. Organizm będzie robić dokładnie to, co zechcą badacze: żywa rzecz, ale pod kontrolą człowieka. Tak jak XIX wiek cechował się rewolucją wytwarzania energii z paliw kopalnych, a XX - użyciem siły informacji, to stulecie zdominuje biologia. Zdumiewa to, że ta komórka została sformowana i ożywiona w laboratorium. Technologia ta przekracza granice człowieczeństwa. To punkt zwrotny, kamień graniczny nowych czasów, nowej wiedzy zwanej biologią syntetyczną, zbudowaną na ambicjach, aby pewnego dnia stworzyć istotę ludzką. Innymi słowy – możecie pozyskać DNA czegokolwiek i stworzyć organizm, który nigdy przedtem nie istniał i to z materiałów nieżywych. Naukowcy stworzą nowe formy życia, jakie system immunologiczny człowieka i świat nigdy dotąd nie doświadczyli. Ożyje pytanie o znaczenie życia – czym jest, dlaczego jest ważne i jaką rolę spełniać mają ludzie w przyszłości.

ND: Większość ludzi nie pamięta, co jest za rogiem w okręgu technologii i jak wpływa na ludzki żywot. W książce pisze pan, że transhumanizm jest „sterowany przez elitę” i że „my, ludzie, nie zostaliśmy zaproszeni”. Jakie są widzialne strategie używane przez elity do ogłupiania populacji, aby ślepo zdążała do tej transhumanistycznej „utopii”?

DE: Utopia znana zwłaszcza produkcji Hollywood – GIJoe 2, Prototyp, Transcendencja, Awatar, Raport Mniejszości, Gry Wideo jak „Deus Ex” i inne. To są filmy, ale rzeczywistość jest bardziej niebezpieczna. Jak widać, niektóre z tych zabaw mają zastosowanie w rzeczywistości, ale ludzie myślą, że oglądają „wspaniały” hollywoodzki serial. Np. w Raporcie Mniejszości John Anderton grany przez Toma Cruise'a, przechodzi zabieg w wyniku którego przechodzi pomyślnie skan oka systemów bezpieczeństwa. Leży w wannie i wzmacnia się wykorzystując procedury zdobyte na czarnym rynku, mały robot zbliża się i skanuje jego oczy. Umiejętność skanowania tęczówki do identyfikacji ludzi pochodzi z filmów s-f, ale używanie pająkowatych robotów stosowane jest obecnie. Właściwie wasze oczy nie będą musiały być blisko skanera aby dokonać identyfikacji. Inżynierzy z Południowego Uniwersytetu Metodystycznego ściśle współpracują z amerykańską DARPA w/s rozwoju nowego skanera oka, który potrafiłby identyfikować ludzi w pełnym pomieszczeniu bez ich wiedzy. Nowe sensory zwane Panoptes, mogą lokalizować i skanować tęczówki człowieka bez względu na odległość, a nawet gdy nie patrzy wprost w kamerę. System zwie się Smart-Iris i radzi sobie z takimi problemami jak złe oświetlenie, oślepianie, migotanie czy ruch. Z pomocą nowego algorytmu może funkcjonować i ze słabym, częściowym skanem. Jednym z najbardziej dyskutowanych obszarów badań jest coś, o nazwie „System aktywnego wypierania“ - ADS. Jest on częścią większego projektu badającego technologię umożliwiającą wymazywanie i zastępowania jednych wspomnień innymi za pomocą promieniowania elektromagnetycznego. Jeśli się wam skojarzył film „Mężczyźni w czerni” to tak jest naprawdę. Technologia pn. „Promień zapomnienia” już jest gotowa do użycia. Co więcej, neurologom rozwinął się mózgowy skan założony na znalezieniu błysku tego, co ktoś przygotowuje zrobić. To nocny koszmar wersji „Raport mniejszości” tyle, że w rzeczywistości. Naukowcy twierdzą, że ziarna przestępczych i anty-socjalnych zachowań należy szukać już u trzylatków. Inni są przekonani, że tendencja do przemocy ma podstawę biologiczną i że testy i zobrazowanie mózgu może temu zapobiec. Po przewidzeniu, które dzieci mają tendencję do sprawiania kłopotów, należy zaaplikować leki i trzymać je pod kontrolą. Proszę zrozumieć, że nie idzie o publicznie finansowane projekty dla dobra ludzkości, ale w większości chodzi o tajne eksperymenty prowadzone w imię obrony, które po postawieniu na głowie mają przeciwdziałać przestępstwom. Ekstrapolując do przyszłości, chodzi o to, aby uniemożliwić 99 procentom populacji buntów i rewolucji, a która ma żyć w biedzie i przesiąkniętych złem mega-miastach przyszłości. Oto inny przykład. W zeszłym roku FOX nadawała serial pt. Prawie człowiek, gdzie jedną z głównych postaci jest cyborg-policjant w kontakcie z ludźmi w społeczeństwie. Film jest o neurologii, kluczowym składnikiem elit w rządzeniu. |Neurologia jest studium sytemu nerwowego. Dzięki postępowi w chemii, komputerowej wiedzy, mechanice, medycynie i w innych dyscyplinach, częścią neurologii jest także badanie molekularnych, komórkowych, rozwojowych, strukturalnych, ewolucyjnych, kalkulacyjnych i medycznych aspektów układu nerwowego. Neurologia przekroczyła granice nauki i stała się najważniejszym aspektem państwowego aparatu bezpieczeństwa na całym świecie. Rozwój zaawansowanych neurologicznych broni wytworzy trwały stan niepewności. Emocjonalny system przeniknie sferę publiczną, jak globalna zaprogramowana sieć będzie wyławiać terrorystów i przestępców. Technologie te nie są tak rozwinięte aby naukowy i technologiczny dyrektoriat zatrzymywał terrorystów ale nie zatrzymywał was! Przepisy uzasadniające nie powstały dla kaprysu. Są pomyślane tak, by dać władzy wolną rękę i władzę nad ludźmi podczas chaosu i niepokojów „wieku przemian”. Przemianę na cywilizację planetarną. Widzicie więc, że przyszli bin Ladenowie i Kadafowie nie są wrogami. Tak naprawdę nigdy nimi nie byli. Wrogiem jesteście wy. Niech więc na lotniskach, przejściach granicznych, lub na rogach ulic, od tej chwili będą nam badane myśli baśniową nową technologią przez dywizje ministerstwa bezpieczeństwa ojczyzny.

ND: Pisze pan, że „Transhumanizm spełni ludzkie sny, że staną się super-ludźmi, ale prawda jest taka, że faktycznym celem jest usunięcie tej nienawistnej wolnej woli człowieka.” Wierzy pan, że elita planuje uczynić nadchodzący wiek wiekiem maszyn i robotów (które są bardzo rozwinięte i zastąpi nimi wiele miejsc ludzkich pracy) jako sposób na zlikwidowanie zbytecznej ludzkości, „darmozjadów” jak na nich mówią?

DE: Mózgowe mechaniczne interfejsy umożliwiają opanowanie maszyny samym umysłem. Implantowane do mózgu czipy pozwalają też segregować informacje i poprawiać funkcje kognitywne. Ostateczną symbiozą ludzi i maszyn byłoby skopiowanie mózgu człowieka do superkomputera. Powtarzam, to by umożliwiło komuś żyć wiecznie w wirtualnej symulacji generowanej przez komputer. Cybernetyczne ulepszenie ludzkich funkcji jest nieuniknione. Osiągnięcie tych rezultatów wymaga odkodowania i zrozumienia kompleksowych systemów. Najważniejszym z nich jest ludzko mózg. Ostatecznie jest on siłą napędową stojącą za osiągnięciami człowieka. Ulepszanie może być dla tych korporacji wielkim biznesem. Z technologiami integrujemy się od dziesięcioleci, zastępujemy uszkodzone kończyny mechanicznymi, implantujemy w ciała informacyjne czipy, które pozwalają pozyskiwać wiele informacji przez różne korporacje i rządy na całym świecie. Czy doszliśmy już do punktu, by wymienić swoje niedoskonale funkcjonujące części ciała na ulepszone zamienniki? Ale nie ma nic za darmo. Trzeba będzie brać leki do końca życia aby poprawa funkcjonowała. Leki te są niebezpieczne, uzależniające i drogie. W przeciwnym razie z ulepszenia nici. Za to elita będzie miała w was swoje technologie. Będą mogli odpiąć wasze kończyny, wyjąć wasze oczy, wysyłać informacje do waszych mózgów i opanować myślenie, jakby mieli moc Boga. Technologia na tym się jednak nie kończy. Intel pracuje nad implamentacją sensorów do mózgu, które będą w stanie opanować komputery i urządzenia mobilne. Do 2020 r. nie będziecie potrzebować klawiatury i myszy do posługiwania się komputerem. Zamiast tego będzie można otwierać dokumenty i serfować po internecie używając jedynie fal mózgowych. Potencjalna „użyteczność” tychże technologii jest niewyobrażalna. Tekst na internetowej stronie Science Channel tak to opisuje: „Jeżeli byście mogli pompować informacje do swojej kory mózgowej, powiedzmy, 50 mb/sek, moglibyście przeczytać 500 stronicową książkę w 2/10 sekundy. Jak by się zmienił świat, gdyby można było 'wczytać' do mózgu całożyciową wiedzę i doświadczenie w ciągu kilku tygodni?” Możliwości są nieograniczone, tak jak potencjalne nadużycia. Poprzez interakcje zaimplementowane mikrochipy mogą „mówić” wprost do mózgu, obchodząc receptory zmysłów. Pozwoliłoby to dyktatorom na nieograniczoną kontrolę. Jeżeli będzie można „wkładać” myśli i uczucia wprost do mózgu obywateli, można osiągnąć totalną kontrolę i nie obawiać się buntu. A to zaledwie powierzchnia. Technologia pn. Zdalne Neuronowe Monitorowanie (RNM) używana jest już w USA, Brytanii, Hiszpanii, Szwecji, Niemczech i Francji. Dzięki niej mogą widzieć waszymi oczami, słyszeć wasze myśli i wkładać obrazy i zapachy do waszych mózgów jako rzeczywiste, tak jakbyście je widzieli i czuli w środowisku naturalnym. Nie muszę mówić, że przestępcy mogą słyszeć to co wy, ponieważ będziecie jednostką komputera. Mogą zmieniać wasze zachowania, opanować pamięć i emocje. To nie fabularna intryga z powieści. To rzeczywistość i to dzisiejsza, zbudowana przez rządy twierdzące, że nas chronią przed złem. Można tak potencjalnie zaprogramować te czipy tak, aby wasi obywatele czuli się nieustająco dobrze: ostateczny cel naukowej, huxleyowskiej dyktatury bez łez. Przyszłość jest teraz. Zamiast narkotyków jak kokaina czy marihuana, dostarczających naturalnych odlotów, te chipy mogłyby wytwarzać nigdy się nie kończący„naturalny” odlot. Uzależnienie od narkotyków zastąpione zostanie przez rządy dozwolonym uzależnieniem od czipów. Taka jest przyszłość. Post-ludzkość będzie nowym człowiekiem, zmodyfikowanym genetycznie i z czipem w mózgu, poddanym totalnej władzy. Częściowo człowiek, częściowo maszyna, nowy człowiek nie będzie już potrzebować seksualnych reprodukcyjnych funkcji. Jeśli planem elit jest zmniejszenie światowej populacji, to czy jest na to lepszy sposób?

ND: Jaka jest zależność między kontrolą przez elity światowego łańcucha żywnościowego a depopulacyjną agendą?

DE: Nie ma lepszego sposobu na zmniejszenie populacji niż głód. Aby doprowadzić ludzi do głodowej śmierci trzeba przejąć kontrolę nad ich produkcją żywności, zlikwidować niezależne rolnictwo i dać je do rąk korporacji, wysługujących się interesom World Company Inc. 10-12 głównych spółek, którym pomaga 30 innych, rządzi światowymi zasobami żywności. Ten kartel ma nadwładzę nad światowymi uprawami zbożowymi, od pszenicy po kukurydzę i owies, od jęczmienia po ryż. Kontrolują także mięso, cukier, i wszystkie rodzaje przypraw. Jako oddzielne organizacje za jakie się podaj, firmy te są prawną fikcją. W istocie są powiązane wzajemnie w syndykat ze wspólnym celem i licznymi przenikającymi się administracyjnymi zarządami. Zrozumcie proszę, że ten syndykat decyduje, kto je a kto nie, kto żyje, a kto nie. Jest to pajęczyna finansowych, politycznych i przemysłowych interesów. Ludzie ci są właścicielami wzajemnie powiązanego korporacyjnego aparatu, który oplata wąskie gardła globalnej gospodarki, szczególnie finansów, ubezpieczeń, kopalin, przewozów i artykułów konsumpcyjnych. Ale to nie koniec. Kontrola dostaw żywności leży w interesie bezpieczeństwa narodowego. Amerykańskie ministerstwo rolnictwa jest jednym z kluczowych elementów konstrukcji bezpieczeństwa narodowego, starającego się opanować światowy rynek żywności. Żywność to siła. Używana do regulacji populacji, staje się bronią masowego raenia. Nie musicie tego rozumieć, ale elita rozumie to doskonale.

ND: Czy może pan coś powiedzieć o długookresowym planie elity?

DE: Obecnie na Ziemi, małej niebieskiej kuli, wędrującej w przestworzach, o ograniczonych źródłach przyrody i przy stale wzrastającej populacji, żyje 7 miliardów ludzi. Żywność i woda stają się coraz cenniejsze. Elita to rozumie: większa populacja równa się mniejszym źródłom przyrody, wody i jedzenia. Dlatego, z punktu widzenia tej oligarchicznej elity, jeżeli chcemy nadal rządzić na planecie, trzeba obniżyć populację do stanu, którym da się kierować. 7 miliardów i więcej to masa gęb do wykarmienia. Aby elita jadła, ja i wy musimy umrzeć. Jest jakieś inne rozwiązanie?

ND: Jak mogą uświadomieni ludzie przeciwdziałać tej diabelskiej „transewolucji“?

DE: Musimy zrozumieć, że każdy ma miejsce we wszechświecie. Nieśmiertelność, jak ją rozumiem, pozwala przetrwać gatunkowi ludzkiemu. Istoty ludzkie są boskim pierwiastkiem wszechświata. Będącej w nas iskry bożej inteligencji nic nie dorówna. Technologia i postęp muszą być użyte do zwiększenia zdolności człowieka w świecie, a nie do zniszczenia ludzkości.

Całość: TransEvolution: The Age of Human Deconstruction z 23.09.2014 na Global Research.

poniedziałek, 05 stycznia 2015, mrozmarek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/01/07 04:39:13
25 lat burzliwego rozwoju a kwota wolna od podatku = 3091 zł.

Klik: KwotaWolna10000.LiquidDemocracy.pl