środa, 25 marca 2015
Rothschildowie i Ukraina

 

 Walentin Katasonow (Ротшильды и Украина z 17.03. 2015 na Fondsk.ru) opisuje grę światowej oligarchii finansowej oraz amerykańskiego rządu wobec Ukrainy

 

Skupywaniem obligacji dłużnych Ukrainy zajmuje się kilka wielkich międzynarodowych funduszy inwestycyjnych, z których największym jest Franklin Templton. W sierpniu 2013 nabył na światowym rynku ukraińskie długi w wysokości 5 mld $. To piąta część całości zadłużenia Ukrainy.

 Pozostaje tajemnicą handlową co Franklin Templton, mający opinię „finansowego sępa”, zaproponował za to Ukrainie. Takie „sępy” to handlarze kupujący za friko skrypty dłużne z niemal „śmierdzącym” ratingiem, które później przedkładane są do wypłaty emitentowi, tj. zadłużonemu państwu, za 100% ich nominalnej wartości.

 Najlepszym przykładem destrukcyjnej aktywności „finansowych sępów” jest Argentyna. Uzgodniła restrukturyzację długu państwowego z wierzycielami na 95-97 % jego wartości, ale kilka procent znalazło się w rękach owych „sępów”, którzy unieważnili wszelkie uzgodnienia żądając dotrzymanie poprzednich zobowiązań dłużnika. „Finansowe sępy” (dwa amerykańskie fundusze inwestycyjne), za pośrednictwem amerykańskiego sądu, skazały Argentynę na krach. Może ona zostać wystawiona na bezwzględny rabunek jeżeli zgodzi się z ultimatum „sępów” i amerykańskiego sądu.

Przykład Argentyny to ostrzeżenie dla Ukrainy, której papiery dłużne dostały się w szpony Franklin Templton. Jak niedawno podała agencja Bloomberg, fundusz ten, leżący w jurysdykcji USA, podlega Rothschildom, a nienasycenie tej rodziny jest dobrze znane.

W ubiegłorocznym artykule „O finansowej sytuacji kijowskiego reżymu i perspektywie bankructwa Ukrainy” napisałem: „Może się stać, że ten krach, według przekonania Jaceniuka, 'nigdy nie nastanie'. Ktoś na tym krachu straci miliardy dolarów, a inny ktoś – przeciwnie – na tym zarobi. Ostatnio, jak pokazują światowe doświadczenia, krach bywa zaimprowizowany. Najczęściej bywa pieczołowicie przygotowywany, czasami przez wiele lat. Ukraina nie jest wyjątkiem i dojdzie tam do plajty, ale nie wcześniej aż dadzą sygnał protektorzy i ukryci beneficjenci takich organizacji jak fundusz Franklin Templton.“. W chwili opublikowania tego artykułu owi protektorzy i ukryci beneficjenci nie byli mi znani. Teraz wyszli zza kulis, co oznacza, że zbliżamy się do finału.

Rothschildowie wyszli z inicjatywą utworzenia grupy właścicieli papierów wartościowych Ukrainy, celem której ma być wypracowanie wspólnego rozwiązania jej zadłużenia. Rothschildowie w postaci finansowej części Rothschild & Cie, zaproponowali swoje usługi „mediacyjne” między ukraińskim ministerstwem finansów a wierzycielami w restrukturalizacji ukraińskiego długu. Teraz wierzyciele czekają na propozycje Kijowa, które mogą być znane jeszcze w marcu, co powiedział dyrektor wykonawczy Rothschild & Cie w Rosji i SNG - Giovanni Salvetti.

Jednocześnie zaprzeczył, że poglądy wierzycieli wobec tego, co zrobić z Ukrainą, są rozbieżne: jedni chcieliby poczekać na propozycje rządu, inni przedtem chcą ustanowić twarde prawidła. „W tej chwili, według Salvettigo, przedstawiciele funduszu (Franklin Templton) i wierzyciele wymieniają poglądy oraz rozdzielają zadania i plan działań”.

 Z lakonicznych informacji Bloomberg można wnioskować, że, po pierwsze, krach na Ukrainie jest nieunikniony, właściciele ukraińskich skryptów dłużnych z niej wychodzą, a po drugie, krach będzie prowadził do restrukturyzacji długów na twardych warunkach.

Zauważyć można, że do przecieku informacji o przygotowywanym upadku i restrukturyzacji doszło w ten sam dzień, gdy upubliczniono decyzję MFW o przyznaniu Ukrainie nowej pożyczki w wysokości 17,5 mld $ na sfinansowanie czteroletniego programu stabilizacji gospodarczej. Zbieżność w czasie tych dwóch wydarzeń można różnie interpretować.

 Wariant pierwszy: pomiędzy MFW a grupą Rothschildów nie ma właściwej koordynacji, konkurują o przejęcie gospodarki Ukrainy.

 Wariant drugi: decyzja MFW nie jest „rzeczywista” a jedynie akcją PR-ową, mającą na celu powstrzymanie dalszego spadku inwestycyjnego i kredytowego ratingu Ukrainy.

 Wariant trzeci: decyzja MFW jest „rzeczywista”, pieniądze zostaną Ukrainie przyznane, ale nie na finansowanie efemerycznego „programu stabilizacji gospodarczej”, lecz, aby Franklin Templton i inni piraci finansowi, pod postacią „funduszy inwestycyjnych”, mogli ugrać na skryptach dłużnych Ukrainy wszystko; w tej wersji MFW i grupa Rothschild, swoje akcje koordynuje aż nazbyt dobrze.

 W przypadku państwowego bankructwa Ukrainy, krajem rządzić będzie duumwirat Waszyngtonu i światowej oligarchii finansowej. Podstawą będzie umowa o restrukturyzacji zadłużenia Ukrainy, którą do podpisu przygotują i podsuną Kijowowi przedstawiciele grupy Rothschild.

 Umowa, jak można przypuszczać, potwierdzi zgodę ukraińskich urzędów na pełną prywatyzację kraju, nie tylko reszty przedsiębiorstw państwowych, ale jej przyrodniczych ośrodków. Głównym tego beneficjentem będzie Franklin Templton i inne struktury opanowane przez Rothschildów. Są oni i tak skrycie obecni w różnych sektorach gospodarki z wyjątkiem wschodu Ukrainy. Zwłaszcza starają się posiąść obwód dniepropietrowski, gdzie swoje siedziby mają: bank „Rothschild Evropa“ i rothschildowska Royal Dutch Shell, będąca legalną rezydenturą tej grupy na Ukrainie. Tym niemniej, według ekspertów, ważniejsza jest ich „nielegalna rezydentura” - osoby fizyczne i liczne organizacje opanowane przez tę rodzinę. Praktyczna realizacja restrukturyzacji długu państwowego będzie się na nich opierać.

Ale nie wszystko jest takie proste. Swoje interesy ma grupa Rockefellerów na zachodzie Ukrainy.

Wraz z innymi spróbują podzielić się Ukrainą ale bez kłótni się nie obejdzie. Np. wielu ekspertów przypuszcza, że głównym przedstawicielem Rothschildów na Ukrainie był oligarcha Dmitrij Firtasz, a to, że wypadł z gry, jest dziełem Rockefellerów, którzy skutecznie wykorzystują oficjalne kanały administracyjne USA w Kijowie. Tworzący się duumwirat na Ukrainie i postępujący krach czyni tamtejszą sytuację coraz mniej przewidywalną.

 

Tyle Katasonow. Co z tego wynika dla nas? Teraz już niewiele. Możemy, posługując się wyżej opisanym schematem, retrospektywnie zobaczyć w jaki sposób wrogie przejęcie nastąpiło u nas, a co odbyło się w wersji soft. Na Ukrainie ma miejsce wersja hard. Pozostaje otwartą kwestia, jak możemy wykorzystać tamtejszy konflikt do odwojowania własnego państwa.

 

 

 



czwartek, 19 marca 2015
CNN wali w wojenne

 Paul Craig Roberts

 

Doradczyni bezpieczeństwa narodowego za prezydenta George W. Bushe, Condi Rice, ostrzegała Amerykanów, że nieistniejąca broń masowego rażenia Saddama Husseina może doprowadzić, że nad miastami amerykańskimi wyrośnie grzyb atomowy. Taka groźba nie istniała, ale dziś taka groźba, pochodząca z Waszyngtonu, a płynąca z demonizacji Rosji, już istnieje, tylko że doradca ds. bezpieczeństwa narodowego o tym nie wspomina.

Wolf Blitzer (CNN, 13 marzec) w małej prezentacji nawiązał do propagandy rodem z III Rzeszy, czy tej opisanej w „1984” przez Orwella. Jego przedstawienie ukazało Rosję jako wielką agresywną wojenną groźbę. Pełno tam było rakietowych salw i dowodzących amerykańskich generałów, nawołujących do przeciwstawienia się Rosji. Program Blitzera jest częścią zorganizowanej kampanii propagandowej, celem której jest przygotowanie Amerykanów na konflikt z Rosją.

Była to tak nieprawdopodobna propaganda, pełna tylu bezczelnych kłamstw, że widać było, iż ani CNN ani Wolf Blitzer nie boją się wezwania „na dywanik” za szerzenie wojennej histerii. Tzw. „oficjalne media” zostały zmienione w ministerstwo propagandy.

Podobna propaganda szerzona jest w Brytanii, gdzie minister obrony Michael Fallon ogłosił Rosję za „rzeczywiste i aktualne zagrożenie bezpieczeństwa” w Europie. Amerykańskie jednostki i czołgi pośpiesznie wysyłane są do państw bałtyckich pod pretekstem, że Rosja zamierza je zaatakować.

Takie bezczelne kłamstwa mogą głosić przedstawiciele władzy bez najmniejszego cienia dowodu i wstydu, za zastraszenie was śmiercią. Jesteśmy świadkami braku szacunku do prawdy i ludzkiego życia ze strony wysokich przedstawicieli rządu i sprzedajnych medialnych dziwek.

Propaganda popycha świat do wojny. Zniszczyła zaufanie mocarstw jądrowych wskrzeszając groźbę atomowego armagedonu. Rosyjska władza widzi, że Waszyngton wraz z wasalami z NATO wyczarowują nieistniejącą rosyjską zagrożenie. Celem tych zabiegów jest zaszkodzenie Rosji. To najbardziej nieodpowiedzialne działanie w historii ludzkości. Reagan i Gorbaczow oddalili groźbę wojny atomowej, a szaleni neokonserwatyści i ich medialne prostytutki sprowadzili ją z powrotem.

Propagandowy atak Waszyngtonu na Rosję i Władimira Putina jest taki sam, jak atak na Afganistan i Osamę bin Ladena, Irak i Saddama Husseina, Libię i Kadafiego. Czy oznacza to, że Waszyngton zamierza zaatakować Rosję w ramach prewencyjnego uderzenia jądrowego? Jeśli tak, będzie to koniec świata. Oczywiste, że zagrożenie dla USA i całego świata znajduje się w Waszyngtonie a nie w Moskwie. Groźba ta to szaleństwo neokonserwatywnej ideologii amerykańskiej super-władzy, popieranej przez rozpasaną drapieżność amerykańskich korporacji usiłujących opanować światowe zasoby.

Putin rozumie sytuację i stara się ją załagodzić, ale Waszyngton tego nie chce żądając przekazania Krymu i rosyjskich baz czarnomorskiej floty, porzucenia Rosjan na wschodzie i południu Ukrainy i zaakceptowania wojskowych baz NATO na Ukrainie. Żądania Waszyngtonu sprowadzają się do kapitulacji Rosji.

W propagandowym show CNN Wolf Blitzer nie wspomniał, że niemieckie tajne służby nie uznały za wiarygodne twierdzenia Waszyngtonu co do Rosji, a francuski i niemiecki rząd wreszcie zrozumiały, że Waszyngton oszalał i desperacko prze do wojny.

XXI wiek w wykonaniu Waszyngtonu i jego marionetkowej Brytanii to posiew śmierci i destrukcji. Napadano, bombardowano, zniszczono 7 państw pod pretekstem „szerzenia demokracji”. Irak zniszczono tak jak Afganistan, Libię i Somalię. Syria, Pakistan i Jemen są politycznie i socjalnie zdestabilizowane amerykańskimi nalotami. Demokratycznie wybrane władze Hondurasu i Ukrainy zostały obalone w wyniku amerykańskich puczy. W kolejce stoją Wenezuela, Boliwia, Ekwador, Argentyna i Brazylia (w tej ostatniej właśnie się zaczęły „demokratyczne przemiany”).

 Waszyngton obdarował świat 14 latami brutalnych i nieludzkich wojen. Czy już nie dość? Czy muszą być dalsze?

 Waszyngton i sprzedajne medialne dziwki zatraciły człowieczeństwo. Stały się agendami zła. Jeśli pojawi się grzybowa chmura, odpowiedzialnymi za to będą Wolf Blitzer, CNN i medialne prostytutki walące w bojowe bębny.

 

Całość: CNN Is Beating the Drums of War z 15. 03.2015 na ICH.



O autorze
Tagi