czwartek, 18 czerwca 2015
Bezgotówkowa demokracja czy bankowy koncentrak?

- pyta retorycznie Valentin Katasonov na Fondsk.ru

 

W ostatnich latach w wielu krajach zaktywizował się proces wypierania gotówkowego pieniądza (banknotów i monet) i zamieniania ich na jego formę bezgotówkową. Dzisiejsze zasoby gotówki na zachodzie wynoszą 10% a w krajach rozwijających się – 15%. Dla porównania: w Rosji jest to 25%, a w Armenii ponad 40%.

Zwolennicy 100-procentowej bezgotówkowej formy płatności argumentują, że forma ta pomoże zagoić liczne rany współczesnych społeczeństw (handel narkotykami, niewolnikami, terroryzm, przestępczość zorganizowana, korupcja). Rzeczywiście, używanie „brudnej” gotówki pomaga przestępczej anonimowości. Na gotówce opiera się „szara strefa”, której istotą jest unikanie podatków. Szacuje się, że koszty produkcji, obrotu i likwidacji gotówki dla społeczeństwa może być za ciężki, i wynosić mniej więcej ok 1% PKB. Ale jest też aspekt ekologiczny:

przy likwidacji banknotów przez spalenie do atmosfery dostaną się trujące dioksyny. Ostatnia grupa argumentów za obrotem bezgotówkowym dotyczy wygody: płacenia w sklepach itp., oszczędność czasu, itd.

Rządu wielu zachodnich państw wprowadzają prawa służące wyparciu gotówki z obiegu. Przede wszystkim ustanawia się limity. I tak np. we Francji jedna osoba może wydać 3 tys. euro tygodniowo w gotówce, ale już z kontrolowanego przez państwo rachunku wypłacić może 10 tys. euro, zaś wymienić walutę bez okazania tożsamości do tysiąca euro.

Tą drogą podążają banki. Niektóre oznajmiły, że kończą operacje gotówkowe, a inne wyznaczają wysokie opłaty podczas używania gotówki. Np. w kwietniu amerykański bank Chase (część JP Morgan Chase & Co.) ograniczyła użycie gotówki. Klientom wysłano informacje, że nie mogą gotówką spłacać zadłużenia na rachunkach, hipotek, rat za auta czy lokować w funduszach inwestycyjnych. Co więcej, bank odmawia przechowywania gotowizny w bezpiecznych skrytkach z wyjątkiem kolekcji. Według instrukcji bank może przechowywać broń ale nie gotówkę!

W niektórych państwach do walki z gotówką wkroczyły firmy zajmujące się usługami transportowymi. Np. w Szwecji za przejazd autobusem nie można zapłacić gotówką; można użyć jej wcześniej kupując bilet lub zapłacić mobilnym telefonem. W Niemczech kampanię anty-gotówkową pod hasłem walki z narkobiznesem, „szarą” strefą rynku pracy i zwiększeniem wpływów podatkowych prowadzi ekonomista Peter Bofinger. Bardzo aktywne są grupy agitujących za likwidacją gotówki w Szwecji, gdzie prym wiedzie Bjorn Ulvauese – członek legendarnej grupy ABBA, rozpoczynając bój w muzeum zespołu; bilety sprzedawano wyłącznie posiadaczom kart plastikowych. „Dzisiaj to karty, inteligentne telefony, a jutro wynajdzie się coś jeszcze lepszego” - powiedział Bjorn. I rzeczywiście, wynalazków nie brakuje. Jako pierwsza Szwecja pokazała sklep, gdzie za zakupy można zapłacić machnięciem ręki. Urządzenie używa wcześniejszy skan struktur naczyń krwionośnych, a skonstruował je szwedzki student, który nie chciał stać w kolejkach. Pewien dziennikarz napisał o tym: kupujący płaci własną krwią.

Z każdym rokiem kurczy się obszar gotówkowy. W USA udział operacji bezgotówkowych na rynkach finansowych przekroczył 80% i stale się zwiększa. Brytyjski ekspert od systemów płatniczych powiedział niedawno, że rok 2015 będzie pierwszym, gdy ilość operacji bezgotówkowych po raz pierwszy przewyższy gotówkowe.

W czołówce znoszących gotówkę są państwa skandynawskie: Dania, Finlandia, Norwegia, Szwecja. W Finlandii karty z plastiku nie są najbardziej zaawansowaną technologią. W Danii trzecia część ludności używa MobilePay – w które wyposażone są „inteligentne” telefony. Ale nikt nie wyprzedzi Szwedów, gdzie operacje gotówkowe to zaledwie 3% całości. Dla porównania w Europie wskaźnik jest ok. trzykrotnie wyższy a w USA wynosi 7%. Szwecję wyprzedza jedynie Korea Południowa, gdzie wg danych World Payments Report, jest to 2%.

Wiele wskazuje, że za kampanią anty-gotówkową stoją banki, a powodów mogą mieć kilka. Po pierwsze, w świecie finansów od dawna mamy tendencję do obniżenia oprocentowania rachunków bankowych. Oznacza to, że znika powód, dla którego ludzie lokują gotówkę w bankach. Problem w tym, że wcale nie muszą tego robić. Tymczasem przejście na formę bezgotówkową gwarantuje bankierom, że klienci nie będą mogli uciec, czyli jest to „bankowy kaftan bezpieczeństwa“.

Po drugie, bezgotówkowy pieniądz to taki, który bankierzy wypłukują z powietrza. We wszystkich państwach prawnym środkiem płatniczym jest gotówkowy pieniądz, emitowany przez bank centralny. Klienci gotówkę wkładają do banku jako swój wkład a bank na każdy dolar, lub inną walutę, wytwarza w formie bezgotówkowej kilka dolarów (lub innej waluty). To fałszowanie pieniądza zwłaszcza na tak wielką skalę stało się normą już w XIX w. Podstawa tego oszustwa ujawnia się tylko w dobach kryzysów bankowych, gdy klienci gremialnie przychodzą do banków żądając zwrotu wpłaconych kwot, a których to banki nie mają wcale lub w niewystarczające dla wszystkich ilości. W podręcznikach ekonomii oszustwo to nazywa się „niepełne pokrycie zobowiązań bankowych”. Oczywiste jest, że im mniejszy udział gotówki w całkowitym zasobie pieniężnym państwa, tym więcej możliwości wypłukiwania pieniędzy z powietrza mają prywatne banki

Po trzecie, ostatecznym celem „panów pieniądza” (bankierów światowego kalibru, a przede wszystkim akcjonariuszy amerykańskiego FED-u) jest władza absolutna. Przejście do systemu finansowego opartego wyłącznie na wirtualnym pieniądzu oznaczać będzie utworzenie światowego bankowego obozu koncentracyjnego. Wszystkie operacje tym pieniądzem będą pod elektronicznym kloszem. Sytuacja obywateli, właścicieli kont, będzie określana ich zachowaniem, a nawet myśleniem. W przypadku „odchyłu” od od norm ustanowionych przez „panów pieniądza” będzie możliwa blokada konta takowego obywatela, co faktycznie oznaczać będzie wyrok śmierci. System 100% bezgotówkowych obrotów to bankowy koncentrak, w którym ludzi wysyłać się będzie na tamten świat bez egzekucji i komór gazowych.

Przypomnijmy wydarzenia z 11 września 2001 r. W rzeczywistości była to dobrze przygotowana prowokacja aby można było ogłosić globalną „wojnę z terroryzmem”. Dzisiaj nawet ślepy widzi, że „wojna” ta jest zasłoną dla polityki Waszyngtonu, celem której jest destabilizacja różnych regionów świata. Obecna kampania o powszechną płatność bezgotówkową należy do tej samej kategorii. To część globalnego projektu „panów pieniądza” - utworzenia globalnego bankowego koncentraka.

Przed laty podobnie pisał austriacki socjalista Rudolf Hilferding używając określeń: „bankowy kapitalizm” i „zorganizowany kapitalizm”. Jego błąd polegał na tym, że on ten projekt popierał widząc w nim narzędzie likwidacji tradycyjnego kapitalizmu z jego wadami: wojnami, kryzysami i rewolucjami. Banki miałyby przemienić się z instytucji komercyjnych w instytucje „dystrybucji i kontroli”, co jest cechą koncentraka.

Obecnie poglądy Hilferdinga kontynuuje John Coleman w książce „Komitet 300” z tym, że jest odeń mniej optymistyczny. Jego zdaniem bowiem, celem głównym „panów pieniądza” jest likwidacja kilku miliardów „darmozjadów” na planecie. Bankowy koncentrak będzie więc idealnym sposobem osiągnięcia tegoż celu.

Planowany jest tajne spotkanie przedstawicieli ECB, FED, centralnych banków Szwajcarii i Danii. Mówił o tym ekonomista Martin Armstrong, który przepowiedział wiele kryzysów. Światowe agencje informacyjne spotkanie okrywają mgłą milczenia, a dowiedzieć się czegokolwiek można jedynie blogosferze. Obrady poświęcone mają być jednemu problemowi: zniesienie gotówkowych form płatności i przejścia na formy bezgotówkowe – pieniądz elektroniczny, wykluczający jakąkolwiek anonimowość operacji. Armstrong zauważa nawet i inne szczegóły tego spotkania. „Kenneth Rogoff z uniwersytetu w Harvardzie i główny ekonomista Citigroup Willem Buiter bronią pomysł likwidacji gotówkowego pieniądza, aby nie było możliwości kupić lub sprzedać czegokolwiek bez pozwolenia władzy.” Martin Armstrong uznał ten pomysł za kolejny krok w kierunku likwidacji ostatnich wolności gospodarczych i wytworzenia gospodarczego totalitaryzmu.

 

Trudno nie skojarzyć tej kwestii z Objawieniem św. Jana jakiego dostąpił na wyspie Patmos, a zwłaszcza z fragmentem, gdy Bestia „sprawiła, że wszystkim – małym i wielkim, bogatym i ubogim, wolnym i niewolnikom – wyciśnięto znamię na prawej ręce lub na czole. Od tego czasu nikt, kto nie miał znaku imienia Bestii lub liczby jej imienia, nic już nie mógł ani kupić ani sprzedać. (Ap 13,16-17) I coraz więcej wskazuje, że właśnie dożywamy czasów apokaliptycznych.

 

 

 

 

 

 

 

 



środa, 03 czerwca 2015
W 100 lecie pogromu Ormian

Jeżeli świat nie reaguje nie zareaguje na zbrodnię ludobójstwa jednej nacji, zbrodnia powtórzy się na innej. Brak reakcji na ludobójstwo Ormian na początku XX w. spowodował kolejne, podczas II wojny światowej – tak podsumował swoje spotkanie w miejscowej bibliotece Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ksiądz katolicki obrządku ormiańskiego, duszpasterz Ormian w Polsce Południowej.

Spotkanie wpisało się w cykl ogólnopolskich imprez poświęconych 100-letniej rocznicy ludobójstwa Ormian, przypadające na 24 kwietnia. Tego dnia 1915 r. Mehmet Talaat Pasza, tworzący wraz z Enwerem Paszą i Dżamalem Paszą triumwirat rządzący Turcją, nakazał aresztowanie ok. 200 przedstawicieli inteligencji ormiańskiej w Konstantynopolu. Wkrótce doszło do eskalacji aresztowań, zbiorowych przesiedleń i mordów Ormian w całej Turcji. W wyniku wielu akcji „Młodoturków”, bo tak określa się grupę, która po obaleniu sułtana przejęła w Turcji władzę, wymordowano ok. 1,5 miliona Ormian oraz 250 tys. chrześcijańskich Asyryjczyków.

Polityka „Młodoturków” zmierzała m. in. do ujednolicenia etnicznego i religijnego ludności państwa. W wyniku ruchów narodowowyzwoleńczych w XIX w. imperium Osmanów zaczęło się rozsypywać. W wyniku przegranej przez Turcję I wojny bałkańskiej, powstały nowe państwa: Grecja, Serbia, Bułgaria, Rumunia. Ormianie stanowili najsilniejszą chrześcijańską mniejszość etniczną i religijną, ale też tamtejszą elitę opanowując tzw. wolne zawody.

Dzisiejsza Armenia to mały, 3 milionowy kraj, położony na południe od Kaukazu, ale w starożytności była znacznie większa, zajmując południowe tereny od Morza Czarnego i Kaspijskiego. To jedno z najstarszych królestw świata, założone, jak głosi legenda, przez potomków Noego, którego arka, po ustąpieniu wód potopu, osiadła na górze Ararat. Znacznie pewniejsze dane wskazują, że Armenia jako pierwsze państwo przyjęło chrześcijaństwo, wprowadzane tam już w czasach apostolskich przez świętych Bartłomieja i Judę Tadeusza. Z czasem Ormianie byli spychani na Płaskowyż Armeński najpierw przez Arabów, a następnie przez Turków.

 

Tyle ks. Isakowicz-Zaleski. My jednak na tym blogu nie możemy zadowalać się tak prostą narracją, wiemy bowiem, że żadne poważne ruchy społeczne i polityczne nie wybuchają spontanicznie, lecz są efektem wielu różnych działań zakulisowych nie mówiąc już o tym, że wymagają pieniędzy.

Poniżej wyjaśnienie Nathanaela Kapnera, Żyda - konwertyty na prawosławie, które cytuję, gdyż wyjaśnia ciąg przyczynowo skutkowy tych wydarzeń na tle historycznym (całość wraz ze spisem źródeł na: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydzi-uknuli-holokaust-ormian-nathanael-kapner-2015-05). Uważa on, że Ruch Młodych Turków, inaczej - Komitet Jedności i Postępu, powstał pod koniec XIX w. na skutek gry interesów naftowych Rotszyldów na Morzu Czarnym. Chcieli oni opanować tamtejsze pola naftowe, powołując spółkę Baku-Oil. Do tego niezbędna była operacja „Tworzenie stabilności” na zapalnym terenie. Wg Kapnera „niestabilność talentów finansowych i intelektualnych ormiańskich chrześcijan na tym terenie 'nie była dobra dla biznesu'”. Do operacji zaangażowano salonickich Żydów i propagandystów jak rosyjski syjonista Władimir Żabotyński, redaktor dziennika The Young Turk. Propagandowo Młodoturcy głosili hasła nacjonalistyczne, jak utworzenie Wielkiego Turanu od Bosforu po Ałtaj oraz panislamizm.

 Nastąpiła zbieżność interesów. Syjoniści dążyli do utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie, do czego potrzebna im była rozbita Turcja, a Dom Rotszyldów dążył do kontroli Turcji i hegemonii na całym Bliskim Wschodzie. Oznaczało to finansowanie żydowskich Młodych Turków i rewolucyjnych wywrotowców.

 

Spójrzmy na kalendarium Kapnera:

1680: Sabbatai Zvi, turecki Żyd, w Salonikach ogłasza się żydowskim Mesjaszem. po zgromadzeniu wyznawców – tysięcy Żydów, poprowadził ich do syjonistycznego eksodusu do Palestyny. Po drodze postanowił zostać muzułmaninem. Wielu z jego zwolenników postrzegało to jako boży plan i także przeszło na islam.

1716: W Salonikach powstaje grupa zwana “Donmeh” spośród zwolenników Sabbatai Zvi pod kierownictwem jego następcy Baruchya Russo. Na początku lat 1900, Donmeh liczyła setki tysięcy członków. Byli znani jako „krypto Żydzi”, bo choć wyglądali jak muzułmanie, nadal byli Żydami praktykującymi żydowski okult – kabałę, której nauczał Sabbatai Zvi. Nadal była w nich żarliwa (jeszcze tajna) syjonistyczna wizja.

1860: Żydowski syjonista węgierski Arminius Vambery zostaje doradcą sułtana Abdüla Mecita, a potajemnie pracuje jako agent Lorda Palmerstona z brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Vambery próbuje zawrzeć pakt o utworzeniu Izraela między syjonistycznym liderem Theodorem Herzlem i sułtanem Abdulem Mecitem, ale ponosi fiasko.

1891: Spośród członków Donmeh tworzy się syjonistyczna grupa polityczna zwana Komitetem Jedności i Postępu, później nazwana Młodzi Turcy. Grupą kieruje żydowski mason Emmanuel Carraso, który z pomocą Rotszyldów organizuje tajny Komitet Jedności i Postępu w Genewie.

1895-1896: Sefardyjscy Żydzi w Salonikach razem z Turkami dokonują rzezi na ormiańskich chrześcijanach w Istambule.

1902 & 1907: W Paryżu odbywają się dwa kongresy Młodych Turków w celu zaplanowania, przygotowania i realizacji penetracji armii sułtana prowadzących do zamachu wojskowego w 1908.

1908: Bunt Młodych Turków i zmuszenie sułtana Abdula Hamida II do uległości.

1909: Żydowscy Młodzi Turcy gwałcą, torturują i mordują ponad 100.000 Ormian w mieście Adana, znanym też pod nazwą Cilicia.

1914: Żydowscy Młodzi Turcy stwarzają chaos, zamęt i popierają płatnego serbskiego zabójcę Gavrilo Principa, co prowadzi do I wojny światowej.

1915: Zorganizowany przez rządzących Żydów z Młodych Turków ormiański holokaust pozostawia 1.5 mln ormiańskich chrześcijan zagłodzonych, torturowanych i wymordowanych.

1918: Przywództwo zdobywa Żyd Mustafa Kemal ‘Ataturk’.

1920: Rosyjscy bolszewicy żydowscy dostarczają Ataturkowi 10 milionów rubli w złocie, 45,000 karabinów i 300 karabinów maszynowych oraz amunicję.

1921: Ataturk zajmuje Port Baku razem z rosyjskimi bolszewikami żydowskimi przekazując go bolszewikom 5 dni później. Rotszyldowie są zachwyceni.

1922: Żydowscy Kemaliści organizują pożar Smyrny, co skutkuje ‚czystką etniczną’, ponad 100.000 ormiańskich i greckich chrześcijan poddano torturom, głodowi, gwałtom i mordom.”

LIST BRYTYJSKIEGO AMBASADORA W IMPERIUM TURECKIM SIR GERALDA LOWTHERA DO SIR CHARLESA HARDINGA – 29 maja 1910:

Wkrótce po rewolucji w lipcu 1908, szybko się okazało, że wielu z czołowych członków Młodych Turków było masonami. Zauważono, że Żydzi wszelkiego koloru, tubylczy i zagraniczni, byli entuzjastycznymi zwolennikami nowego rozdania, aż, jak wyraziło to wielu Turków, do kiedy Hebrajczyk został potencjalnym szpiegiem Młodych Turków, Turcy zaczęli mówić, że ruch ten był raczej żydowski, a nie turecka rewolucja”. -

Emmanuel Carraso: Włoskiego pochodzenia funkcjonariusz B’nai B’rith. Wielki Mistrz Loży Zmartwychwstałej Macedonii w Salonikach, w 1890 w Salonikach ustanowił ‚tajny’ Komitet Jedności i Postępu.

Tallaat Pasha (1874-1921): Uważano go za Turka, a naprawdę był „Żydem z Donmeh”. Minister Spraw Wewnętrznych Turcji podczas I wojny światowej, członek loży masońskiej Carasso i wielki mistrz masonerii szkockiego rytu w Turcji, główny architekt holokaustu Ormian i dyrektor deportacji. Napisał: „Kontynuując deportację Ormian do ich miejsca przeznaczenia w czasie wielkiego mrozu zapewniamy im wieczny odpoczynek”.

Djavid Bey: “Żyd z Donmeh”. Minister finansów Talaata zorganizował finanse rewolucji w Turcji z Rotszyldami. Później zabity przez Ataturka jako rywal.

Messim Russo: Asystent Djavida Beya.

Refik Bey, AKA Refik Saydam Bey: Redaktor dziennika Młodych Turków, Revolutionary Press; premier Turcji w 1939.

Emanuel Qrasow: Żydowski propagandysta Młodych Turków. Szefował delegacji informującej sułtana Abdula Hamida II o tym, że „naród usunął cię z urzędu”.

Wladimir Żabotinsky: Rosyjski syjonista który w 1908 przeprowadził się do Turcji. Wspierany przez londyńską B’nai Brith i holenderskiego milionera żydowskiego Jacoba Kanna; redaktor dziennika Młodych Turków. Później zorganizował terrorystyczną partię polityczną Irgun w Izraelu.

Alexander Helphand, AKA Parvus: Finansista/łącznik Rotszyldów z rewolucji Młodych Turków, redaktor The Turkish Homeland.

Mustafa Kemal ‘Ataturk’ (1881-1938): Żyd pochodzenia sefardyjskiego (hiszpańskiego). Chodził do żydowskiej szkoły podstawowej znanej jako Semsi Effendi School kierowanej przez Żyda Simona Zvi. Kiedy w 1933 do władzy doszedł Hitler, Ataturk przyjął w Turcji ponad 12.000 Żydów

 

Abe Foxman z Anti Defamation League (ADL) neguje holokaust Ormian, a ściślej, nie chce uznać tej rzezi jako ludobójstwo. Gdyby tak się stało, Żydzi straciliby monopol na ludobójstwo (hebr. Shoah – zagłada), a więc i na męczeństwo oraz to wszystko co się z nim wiąże. Poza tym obawia się, aby nie powiązano Żydów ze zbrodniami na innych narodach, co stanowiłoby rysę na „Religii Holocaustu”.

 

Foxman wielokrotnie wznawiał sprzeciw ADL wobec formalnego uznania przez Amerykę holokaustu Ormian, nazywając proponowaną rezolucję Kongresu „odwracaniem uwagi”. To stanowisko jest niespójne z misją ADL – „gwarancji sprawiedliwości i sprawiedliwym traktowaniem wszystkich obywateli”.

Ale Żyda Abe Foxmana i rasistowskiej organizacji ADL nie obchodzi żadna inna grupa etniczna, tylko ich własna. I będą kłamać i tłumić fakty historyczne (i wszystkie fakty historyczne dyskryminujące Żydów) o holokauście Ormian i odegranej w nim roli Żydów. Foxman i wszyscy Żydzi robią to żeby podtrzymać swój wizerunek „niewinnych ofiar”.

NIE MOŻEMY POZWOLIĆ ŻYDOM by dalej udawało się im tłumienie faktów historycznych inkryminujących Żydów. Abe Foxman i jego rasistowscy żydowscy przyjaciele chcieliby wsadzać do więzienia rewizjonistycznych historyków za kwestionowanie szczegółów o żydowskim holokauście w Niemczech.

Ale to Foxman i reszta żydowskich cenzorów powinni zostać wrzuceni do więzienia za negowanie holokaustu Ormian. Dlaczego Żydzi stale stosują jedynie podwójne standardy? Czy nie mamy wszyscy dosyć tego i wszystkich tych Żydów?

Na przykład ja, brat Nathanael Kapner, były Żyd, a teraz prawosławny chrześcijanin, będę robił wszystko co mogę by demaskować Żydów. Bo Żydzi nie są niewinnymi ofiarami prześladowań przeciwko nim, ale sprowadzili na siebie odwet w czasie ich historii „wędrówek pośród narodów”.

Żydzi faktycznie są najbardziej zażartymi sprawcami rasistowskich zbrodni jakie widział świat. I holokaust Ormian za który odpowiadają Żydzi jest wyraźnym przykładem ich żydowskich rasistowskich zbrodni.

 

Jack Manuelian w publikacji: „The Pounding Fathers of Modern Turkey” – „Ojcowie założyciele współczesnej Turcji”(http://www.atajew.com/2000/02/founding-fathers.html) napisał: Holocaust Ormiański był poligonem doświadczalnym późniejszego Holocaustu żydowskiego.

 

Historia lubi się powtarzać i właśnie z tym mamy do czynienia obecnie. Chrześcijanie prześladowani są na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce zwłaszcza przez Państwo Islamskie i tymi, którzy za nim stoją.



O autorze
Tagi