piątek, 13 sierpnia 2010
Gangster i gwiazdy

Gazeta Polska oraz portal Niezależna.pl pokazał zdjęcie z zajść spod krzyża, a zwłaszcza gangstera Z.S. w towarzystwie gwiazdy TVN Anny Muchy. Oboje, rzecz jasna, temu znakowi byli przeciwni.

Okazało się, że nie jestem z tym całym high lifem na bieżąco, bo myliłem Annę z Joanną Muchą, też gwiazdą TVN, tyle że z prawyborów prezydenckich w PO. Ale jeśli od Joanny odejmiemy Jo to zostanie anna, a reszta jest podobna, poza wiekiem.

Co jednak gorsza, gdy nasze postępowe telewizje wylansowały określenie: celebryt/k/a na określenie patafianów występujących w ich programach, długo nie mogłem zaskoczyć, co też te słowo może znaczyć. Dopiero Stanisław Michalkiewicz zdefiniował celebrytki jako "półkurwięta". Aż strach pomyśleć, jak zdefiniowałby gwiazdy i gwiazdeczki.

niedziela, 08 sierpnia 2010
W cieniu krzyża

W cieniu krzyża
Historia z krzyżem przed pałacem prezydenckim jest swoistym majstersztykiem. Jeżeli na ten problem spojrzeć chłodnym okiem, widać, że jest to sprawa banalna. Za to niebanalne jest to, co cała afera ma przykryć: skok na naszą kasę.
Wygląda to tak: rząd wkłada łapę do naszych kieszeni, ale aby odciągnąć od tego naszą uwagę, kieruje ja na krzyż. W związku z tym nasuwa się przypuszczenie, że w tej sprawie działają rządowi prowokatorzy i użyteczni idioci. Dlatego znacznie ważniejsze jest to, co rząd z naszych kieszeni wyjmie.
Donald Tusk, komentując wzrost podatku VAT podkreślił, że dla polskiej rodziny będzie to tylko kilkanaście groszy dziennie. Tymczasem łatwo wyliczyć coś innego. Stawka podstawowa VAT z 22% wzrośnie do 23%. Stawka na żywność nieprzetworzoną (np. warzywa i owoce, mięso, ryby, mąka i kasze) wzrośnie z 3 do 5%.
Premier zapowiedział, że w przypadku jakichś zawirowań na świecie, VAT mógłby wzrosnąć po raz kolejny w 2012 lub 2013 r.
Prof.. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, nie ma złudzeń: to nie koniec podwyżek podatku VAT. „Podatek VAT w wysokości 23% jest z nami już na zawsze. Jestem absolutnie przekonany, że w przyszłym roku będzie 24%, a w kolejnym roku będzie 25%, czyli maksymalna dopuszczalna [w UE] stawka.
Na tym jednak nie koniec, bowiem Ministerstwo Gospodarki chce zlikwidować ulgę w podatku akcyzowym na biokomponenty dolewane obowiązkowo do paliw, co – wg Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego spowoduje to wzrost ceny litra paliwa o 5-7 groszy, czyli łącznie z podwyżką VAT, cena paliw wzrośnie o 9-11 groszy za litr.
Przy okazji Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce nałożyć na producentów i importerów cyfrowych aparatów fotograficznych, płyt DVD i ryz papieru, opłatę,  mającą wyrównywać straty twórców, gdy konsumenci, korzystając z nowoczesnych technologii kopiują muzykę, filmy czy książki w wysokości do 3% ceny produktów.
Minister finansów zwiększył średnio o 2,6% maksymalne stawki podatków, które nakładają na nas władze gminy czy miasta, m.in.  podatków od nieruchomości, środków transportu i in. opłat lokalnych. Wzrosną też na maksymalne stawki opłat dla przedsiębiorców za grunty, na których prowadzą działalność gospodarczą, jak i za wykorzystywane do niej nieruchomości.
Przyczyna jest ogromne zadłużenie Polski. Wg Janusza Jabłonowskiego z NBP do oficjalnego zadłużenia kraju należy doliczyć jeszcze dług ukryty, sięgający 180% PKB, przez co łączne zadłużenie zadłużenie państwa przekracza 220% PKB! Wg tych wyliczeń każdy Polak, włączając w to starców i dzieci, ma do spłacenia 79 tys. zł!
Jeszcze gorzej wypadają wyliczenia waszyngtońskiego Cato Institute, wg których Polska jest najbardziej zadłużonym krajem w UE. Obecne i przyszłe zobowiązania polskich finansów publicznych wynoszą ponad 1500% PKB. Drugie miejsce w zestawieniu zajmuje Słowacja z 1149% PKB zobowiązań. Grecka hojność kosztuje 875% PKB, a Włoska - 364% PKB. Główną przyczyną problemów Europy będą systemy emerytalne.
Premierowi Tuskowi nie przeszkadza lawinowy wzrost liczby urzędników, których liczba w ostatnim roku wzrosła aż o 11%.
Wg ekspertów administracja państwowa zamiast zwalniać słabych pracowników i wynagradzać najlepszych, zatrudnia kolejnych. Media przypominają, że min. M. Boni przygotował nawet projekt  ustawy prowadzącej do zwolnienia 10% urzędników, ale ci pokazali mu „gest Kozakiewicza” i projekt nie przebrnął nawet przez etap konsultacji.
Mimo to krzyż nadal rozpala emocje i wszystko wskazuje na to, że gdy i ten problem zostanie rozwiązany, magicy Tuska wymyślą jakiś inni. A lud to kupi.

niedziela, 01 sierpnia 2010
zimny lech, dobry gaz

Na przeciwko Wawelu umieszczono reklamę poznańskiego piwa "Lech" o treści: "Zimny Lech".

Niektórzy się oburzyli pojawiającym się skojarzeniu. Władze browaru jednak oświadczyły, że przeprowadzono badania i nikomu to hasło nie kojarzy się ze zmarłym prezydentem, a komu się kojarzy, to sam ma kłopot.

Ale spójrzmy na sprawę inaczej. Co by było, gdyby na przeciwko obozu w Auschwitz umieszczono reklamę PGNiG o treści: "Dobry gaz"?

O autorze
Tagi