sobota, 14 czerwca 2014
Chazan, Talar dwaj sprawiedliwi

Spór o decyzję prof. B. Chazana przybrał tak niekiedy groteskowy charakter, że można by sądzić, iż ma on coś przykryć, jakieś inne wydarzenie. Np. sprawę Kwaśniewskich. Na marginesie: swego czasu, bodajże to J. Oleksy określił "Olka" mianem "drobnego krętacza" i to wyszło jak słoma z buta teraz. Z tym, że sprawa decyzji prof. Chazana była wcześniejsza.

W gruncie rzeczy sprawa jest prosta: ludzi nie można zabijać, lekarz nie jest od tego, aby decydować kto ma żyć, a kto nie; lekarz ma ratować życie i tyle.Nawet, a może zwłaszcza, gdy dotyczy to osób niepełnosprawnych. Takich w Sparcie zrzucani ze skały, a od takich Hitler zaczynał czyścić rasę. Potem było już z górki.

To kwestia cywilizacyjna. Jeżeli jest w tej kwestii jakaś dyskusja, to znaczy, że 1000 lat cywilizacji łacińskiej, leżącej u podstaw naszego istnienia, to już przeszłość. Stajemy się narodem barbarzyńców, kanibali.

Weźmy takie przeszczepy organów. To kanibalizm w czystej postaci, choć technicznie nie przez przewód pokarmowy, lecz w wyniku zabiegu chirurgicznego. W gruncie rzeczy prowadzi do tego samego: konsumpcji cudzego ciała.

To mógłby być tylko przyczynek do dyskusji gdyby nie fakt, że - wbrew temu co się powszechnie sądzi - organy nie pobiera się osobom zmarłym w potocznym tego słowa znaczeniu. Nie, serce musi bić, w przeciwnym razie organy nadają się co najwyżej na gulasz podrobowy.

Dlaczego więc mówi się o pobieraniu od zmarłych? Bo zmieniono definicję śmierci. W tym przypadku chodzi o śmierć mózgową. Jeżeli mózg nie pracuje, to wg tej definicji delikwenta uznaje się za zmarłego i pobiera się organ. bez znieczulenia, na żywca, gdyż ofiara podobno nie czuje bólu. Czy tak jest - tego nie wie nikt.

A kto wprowadził tę definicję? Jacyś goście podający się za komisję Harwardzkiej Szkoły Medycznej w 1968 r. Chodziło o to, aby jakoś uzasadnić prawnie pobór serca od dawcy i przeszczep dokonany rok wcześniej w Kapsztadzie przez Ch. Barnarda. Gdyby tego nie zrobiono, Barnard musiałby pójść siedzieć.

Już sama nazwa: Harvard winna rzucać na kolana i pewnie wielu rzuca. Tymczasem HSM jak i szemrane towarzystwo z VHO mają takie prawo definiowania w taki sposób jak menele spod budki z piwem.

Prof. Jan Talar jest przeciwnikiem przeszczepów. Twierdzi on, że osoby w śpiączce wcale nie są martwe, a śmierć mózgowa nie jest nieodwracalna. Sam dokonuje wybudzeń, a wielu z jego pacjentów  wraca do normalnego życia.

Talar nie jest więc ulubieńcem świata medycznego i sporej części mediów. Zagraża bowiem wielkiemu biznesowi transplantacyjnemu, którego podstawą jest eutanazja komercyjna. Każdy wybudzony to strata. Bardzo wymierna.

czwartek, 09 lutego 2012
Co ma wspólnego Microsoft z produkcją nadludzi?

Microsoft kupuje od Mercka eugeniczną technologię, przez co staje się partnerem największego na świecie producenta eugenickiej technologii – ostrzega Mike Adams w „Microsoft buys eugenics technology from Merck, becomes drug development partner with top global vaccine. manufacturer”, który ukazał się 2 lutego na Natural News. „Tym samym, jeśli kupicie jakikolwiek produkt Microsoftu, wspieracie przemysł farmaceutyczny i jego globalny program 'ulepszającyh' szczepień.”

To nowa rzeczywistość: największa na świecie spółka softwarowa zarazem jest największym światowym sprzedawcą szczepionek. W 2009 r. bowiem Microsoft kupił znaczną część technologii od Merck'a specyfików, które – jak powiedział Bill Gates, mogą pomóc „zredukować populację ludności na świecie” o 10-15% (www.naturalnews.com...). Technologie te mogą ponadto być użyteczne w rozwoju eugenicznych szczepionek i leków powodujących bezpłodność konkretnych ras i narodowości.

Jedna z doświadczalnych technologii szczepionek mających oddziaływać na geny zakupiona przez Microsoft pochodziła z firmy Rosetta Biosciences, która wcześniej była własnością Merck. Badano wzajemne oddziaływanie genów na siebie a także jaki wpływ mają na nie peptydy i metaboliki.

Na swojej internetowej stronie (www.rosettabio.com) Rosetta Biosoftware oświadcza: „Umowa z Mictrosoftem pozwala włączyć genetyczne, genomiczne, metaboliczne i proteinowe softwarowe dane do Microsoft Amalgam Life Science /.../ w celu poprawy wyszukiwania w innych językach.”

Rupert Vessey – vice prezydent Merck mówi: „Cieszymy się współpracą z Microsoftem licząc na dalszy rozwój nowych bioinformatycznych rozwiązań /.../” Wyraz „bioinformatyk” oznaczać może jedno: zastosowanie informatyki w celu zmiany struktury DNA.

Adams zauważa, że protoplastą badań eugenicznych (eugenika=polepszenie rasy) był Adolf Hitler, a po nim dzieło kontynuowali amerykańscy poplecznicy z FDA. Ich celem jest selekcja ludzkiej populacji poprzez eliminację złych, małych i nieciekawych, krótko mówiąc: mniej wartościowych ludzi i wytworzenie „master race“ - rasy nadludzi.

Również światowe uniwersytety uczą studentów, że ludzkość jest złem, zagrożeniem dla życia poprzez emisję „gazów cieplarnianych”, dlatego eliminacja ludzi jest korzystna dla planety.

Po likwidacji nadwyżki ludzkiej należy zastosować mechanizm a self-replicating gene-targeted bioweapon (samo rozmnażająca się bio-broń na geny). Zakupiona przez Mikrosoft Amalga Life Science technologia pozwala pracować nad rozwojem takiej właśnie broni, ale co do rezultatów – te owiane są tajemnicą

Niedawno media doniosły, że rząd USA finansuje tajne badania nad bronią biologiczną, a konkretnie, wytworzenie super-śmiertelnego wirusa grypy, zdolnego zabić co najmniej 15% populacji. „Uczeni postanowili zawiesić na 60 dni badania nad zmodyfikowaną powietrzną ptasią grypą, gdyż okazała się być silnie zaraźliwą wśród ssaków. Badacze uważają, że ich badania mogą przynieść pożytek dla ogółu i przyjmują do wiadomości obawy niektórych rządów i in. organizacji, że genetycznie modyfikowane wirusy mogą wydostać się z laboratoriów i zainfekować ludzi. (www.philly.com...) Być może to równie dobry sposób niż propagowanie używania szczepionek na redukcję światowej populacji jak

Dlatego pomyślcie o tym – apeluje na zakończenie Adams – gdy będziecie kupować jakikolwiek produkt Microsfotu. Bo w ten sposób pomagacie finansować – jak by na to nie patrzeć - globalną agencję eugeniczną, której ostatecznym celem jest likwidację znacznej części rasy ludzkiej.

 



wtorek, 29 grudnia 2009
casus Sedlacka

Tłumaczem tekstu Cassidy'ego był Erik Sedláček, któremu warto poświęcić trochę miejsca choćby dlatego, że wraz z Liborem Budnikiem skazani zostali odpowiednio na trzy oraz dwa lata pozbawienia wolności (ten pierwszy bez zawieszenia) za to, że w internetowym piśmie „Ostatnie pokolenie” (Posledni generace) zamieszczali teksty, które - według sądu - „zawierały treści szerzące nienawiść wobec Żydów i wzywające do ich likwidacji, otwarcie kwestionując holocaust”.

Mało kto czytał, i niewielu więcej wiedziało o istnieniu strony, także i ja, nie wiem więc, czy takie fakty miały miejsce. Wiem natomiast, że każda krytyka Żydów i państwa Izrael spotyka się z zarzutem antysemityzmu. Swego czasu nawet tak niewinny cytat z Truwima (który był Żydem) jak słowo „Judejczykowie” użyte przez Stanisława Michalkiewicza, wywołało furię ataków na jego osobę. Za to „szerzenbie nienawiści” wobec Atabów, Palestyńczyków czy islamu w ogóle, już takim rasizmem nie jest.

O Eriku Sedláčku w Polsce mało kto słyszał, co najyżej 2 lata temu kiedy to 10.11.2007 Stowarzyszenie Młodych Narodowych Demokratów (Mladí národní demokraté), na czele którego stoi Sedlaček, próbowało zorganizować marsz przeciwko udziałowi Czech w wojnie w Iraku. Zdarzenie opisałem w 47 numerze „Najwyższego Czasu!” z 24 listopada 2007 r.:

„Wszystko zaczęło się kilka tygodni wcześniej, gdy Erik Sedlaček, szef Młodych Narodowych Demokratów wystąpił do praskiego magistratu o zgodę na przemarsz przez m.in. starą, żydowską dzielnicę Pragi - przylegającą do Hradčan – Jozefów. Termin – 10 listopada – to rocznica tzw. Nocy Kryształowej. Zarówno termin, miejsce jak i organizatorzy, wywołały protesty organizacji żydowskich i z tego powodu władze miasta pochodu zakazały. Argumentem odmowy był „cel zgromadzenia zmierzający do nienawiści i nietolerancji ze względów na narodowość i religię”. Jak tłumaczył rzecznik miasta Jerzy Wolf, zasięgnięto opinii fachowców od ekstremy i policji i okazało się, że Erik Sedlaček może być powiązany z organizacją Sprzeciw Narodowy, którego działalność polega na propagowaniu nacjonalizmu i antysemityzmu. Tym sposobem magistrat uznał podany oficjalnie cel pochodu za fałszywy. MND złożył do sądu sprzeciw na decyzję miasta argumentując niezgodnością z prawem do zrzeszania się. Sąd sprzeciw uznał i zakaz uchylił powołując się na wady prawne w zarządzeniu magistratu. Ten jednak stwierdził, że prawo jest złe i zakaz podtrzymał.

W wywiadach Sedlaček tłumaczył, iz pochód nie ma nic wspólnego z Nocą Kryształową a MND ze Sprzeciwem Narodowym. Pierwotnie planowano inne daty i inne trasy ale za każdym razem władze Pragi odmawiały. Protesty organizacji żydowskich, a zwłaszcza ich nawoływania studentów i wojskowych do centrum Pragi aby zrobiły porządek z demonstrantami uważa za skandal i lekceważenie wyroku sądu. Jego zdaniem historyczne i tragiczne wydarzenia nie może być używane jako argument zastępczy . Z taką logiką każdej dacie można coś przypisać i utrzymywać, że istnieje jakaś zależność. Na pytanie, jaki jest związek praskiego Jozefowa z wojną w Iraku Sedlaček wskazał na symbolikę, ale też i na fakt, kto naprawdę za tą wojną stoi. Przy okazji, przepytującemu go dziennikarzowi polecił lekturę książki J.J. Mearsheimera i S. Walta „Lobby żydowskie a amerykańska polityka zagraniczna”. Natomiast Jozefov aczkolwiek był dzielnicą żydowską, to przecież nie jest dzielnicą Żydów./.../

Opisywane wydarzenia zbiegły się w czasie z Obywatelską Inicjatywą D.O.S.T. (skrót pochodzi od słów w wolnym tłumaczeniu: Wiara, Prawda, Wolność Tradycja). W opublikowanej w internecie deklaracji, 21 osób, wśród których są dziennikarze, nauczyciele, naukowcy, ekonomiści, urzędnicy i przedsiębiorcy, obawia się o swobody zapisane w konstytucji Czech. Szczególnie niepokoi ich bezkrytyczna wiara w postęp, rozbijanie tradycyjnych wzorów i struktur społecznych, propaganda nowego znaczenia słów co prowadzi do powstania nowych norm prawnych, oraz niejasność celów nowej ideologii w atmosferze fałszu i podejrzliwości. Od polityków żądają obrony tradycyjnych praw, od dziennikarzy – obiektywizmu, od systemu sprawiedliwości ochrony swobody myślenia i wolności gospodarczej.

Sygnatariusze uznają za najważniejsze m.in. takie wartości jak rodzina oparta na związku mężczyzny i kobiety, a tym samym różnorodność płci wbrew lansowanemu bezpłciowemu społeczeństwu, najwyższe prawo rodziny do wychowania potomstwa wbrew szkolnej ideologizacji programów nauczania, prawo publicznego wyrażania poglądów religijnych, a zwłaszcza antyczne i chrześcijańskie korzenie własnej kultury i cywilizacji oraz nienaruszalność własności prywatnej.”

Drugim, ale za to ważniejszym przestępstwem Sedlacka było powątpiewanie w oficjalnie zarządzoną prawdę. Nie jak to było w minionych wiekach: za głoszoną herezję. Ale i wtedy sądy kościelne dawały możliwość obrony. Za wątpliwości nikogo nie oskarżano. Teraz jest inaczej. Drugi skazaniec, Libor Budnik uznał swoją winę, wyrzekł się poprzednich poglądów. Powiedział, że żadnej nienawiści do Żydów nie czuje tylko cytował teksty innych autorów, które znalazł w internecie. I co? Nic! Został tak samo uznany winnym, tyle, że w drodze łaski otrzymał „zawiasy”.

Wyroki nie są prawomocne.

 

 

poniedziałek, 14 grudnia 2009
koniec mitu genetyki?

Śmierć dogmatu (Fragment książki Dawsona Churcha Epigenetyczna medycyna)

Dawson Church badacz energetycznej medycyny mieszkający od 1977 r. w USA, autor książek i publikacji dotyczących medycyny naturalnej.

Idea, że geny zawierają nasze charakterystyczne cechy jest znana jako centralny dogmat rozwinięty przez Francisa Crike'a w artykule opublikowanym w piśmie Natura w latach 50.tych. Pełna nazwa brzmiała: „Centralny dogmat biologii molekularnej”, choć przez dziesiątki lat naukowcy odsłaniali wiele faktów niepasujących do tego dogmatu. Wyniki tych eksperymentów wykazały interakcje bardziej kompleksowe niż mógłby je wyjaśnić zwykły genetyczny determinizm. Jednym z wielu problemów był fakt, iż ilość genów w chromosomie człowieka nie może zawierać wszystkich informacji niezbędnych do „wytworzenia” ciała ludzkiego, czy tak złożonego organu jak mózg.

Początkowo Projekt Ludzkiego Genomu koncentrował się na katalogowaniu wszystkich ludzkich genów. Na początku lat 90.tych pierwsi badacze liczyli na odkrycie co najmniej 120 tysięcy, niezbędnych – według projektu – do kodyfikacji wszystkich cech tak skomplikowanego organizmu jak człowiek. Nasz organizm produkuje z grubsza 100 tys. białek do budowy komórek w tak ścisłej koordynacji, żeby utrzymać procesy życiowe. Wstępna hipoteza zakładała istnienie jednego genu posiadającego plan produkcji tychże białek oraz dalszych 20 tys. genów regulacyjnych. Ale w miarę postępu badań redukowano zakładana ilość genów. W końcowej katalogizacji okazało się, iż ludzki genom zawiera 23 688 genów. Z oczekiwanej orkiestry symfonicznej pozostał zaledwie kwartet smyczkowy. Zrodziło to następujące pytania: jeżeli wszystkie informacje niezbędne przy konstrukcji i funkcjonowaniu ludzkiego organizmu, lub tylko jednego wielkiego organu jakim jest mózg, nie są zawarte w genach, to skąd pochodzą? I kto kieruje kompleksem wielości systemów poszczególnych organów? Cel badań przesunął się z katalogowania genów na mechanizm ich funkcjonowania w kontekście całego organizmu.

Niedostatek genów z informacjami dostatecznymi do utworzenia i funkcjonowania ciała jest jednym ze słabych punktów Centralnego dogmatu. Innym jest możliwość aktywacji i dezaktywacji genów z wnętrza i zewnętrznego środowiska ciała. Na naszych „twardych dyskach” może być obecna masa informacji, ale w konkretnej chwili używana może być tylko część. Jedną z przyczyn mający wpływ na to, które geny są aktywne jest nasze doświadczenie coś co nie pasuje do doktryny determinizmu genetycznego.

Jednak nasze doświadczenie to zaledwie jedną stroną medalu. Nasze czyny i doświadczenia, którym przypisujemy konkretne znaczenie są tak samo ważne jak akty uwarunkowane genetycznie. Odkrywamy, że geny tańczą z naszą świadomością. Nauka odkrywa, że mieszkanka genów w naszych chromosomach zależny od subiektywnego doświadczenia.

Emocje i zachowania modelują mózg a równolegle stymulują neuronowych szlaków mogących wzmacniać stare szlaki lub wytwarzać nowe, tak jak rozszerzają się drogi przy zwiększonym ruchu, tak przy znacznym zwiększeniu myślenia lub określonego treningu, rośnie ilość neuronów niezbędnych do opracowania tychże informacji.

Sposobem takim samym jak ten, zwiększający muskulaturę ćwiczeniami fizycznymi, zwiększa się rozmiar związków neuronowych gdy tylko są częściej używane

W końcu także nasze myśli zwiększają jakość naszej wiedzy oraz nurt informacji wzdłuż ścieżek neuronowych. „Można rzec, iż wielkość jest stale modulowana kompleksowym i dynamicznym polem molekuł-gońców, które nieustannie czytają, przegrupowują i syntetyzują sieć neuronów w schematach stałych zmian.” Ściślej mówiąc, wiara staje się biologią naszych hormonalnych, genetycznych i elektromagnetycznych systemów oraz wszystkich interakcji z nich wypływających.

niedziela, 13 grudnia 2009

W związku z całym tym klangorem woków szczepionek przeciw grypie, warto zwrócić uwagę na dwa teksty na ten temat.
<style type="text/css"> </style>

Szczepionka jest bardziej niebezpiecznaniż sama grypa – pisze dr Russell Blaylock ( VaccineMay Be More Dangerous Than Swine Flu 7.czerwca na serwerzenewsmax.com).

Na wiosnę w Meksyku na świńska grypęzachorowało 4910 osób a zmarło 85. Wbrew wizjom masowych śmierciwirus objawiał się lekkim osłabieniem, tak jak co roku gdynadchodzi okres grypowy. Na całym świecie (do czerwca przyp. MM)zmarło 311 osób a zachorowało 70893., ale reakcja państw byłanieproporcjonalnie większa. Warto nadmienić, że media wraz zinstytucjami odpowiedzialnymi za kontrolę zdrowia lansuje tezę, żena grypę rocznie umrzeć ma 36 tys. osób. W rzeczywistości okazałosię to nieprawda, a zmarło ok. 300 osób na całym świecie.

Nie wiadomo skąd biorą się genywirusa. Analiza wskazała, że geny wirusa H1N1 pochodzą z wirusagrypy z 1918 r., stąd podejrzenie, że powstał w laboratorium.

Rozpoczął się wyścig producentówszczepionki o pierwszeństwo na rynku. Głowni zawodnicy to: BaxterPharmaceuticals i Novartis Pharmaceuticals. Obydwie mają umowy z VHOdotyczące produkcji szczepionek w przypadku pandemii. Szczepionkapn. Celvapan firmy Baxter została szybko zatwierdzona

Baxter powiązana była z dwomaskandalami. Pierwszy wybuchł w 2006 r. gdy okazało się, żekomponenty innej szczepionki skażone zostały wirusem HIV, ale zanimsprawa nabrała rozgłosu zaszczepiono nią dziesiątki tysięcyludzi. Drugi z kolei, niedawny, gdy okazało się, że szczepionkaprzeciwko tradycyjnej grypie skażona była wirusem ptasiej grypy. Naszczęście wirus wykryli pracownicy laboratorium czeskiego, którzyjako jedyni rzetelnie podeszli do sprawy. Z tych to przyczyn VHOwypowiedziała Baxterowi umowę o produkcję szczepionki w przypadkupandemii.

Wszystko więc wskazuje, że nowąszczepionkę produkować będzie firma Novartis Pharmaceuticals.Trochę wieje grozą gdyż jak się okazało, a co autorka dośćszczegółowo wyjaśnia w oryginale, a co pomijam aby błędnymtłumaczeniem nie wprowadzić w błąd, niektóre składniki tejszczepionki (adjuvant MF59), produkowane przez firmę ChironPharmaceutical Company, która zjednoczyła się z Novartisem, mająnegatywny wpływ na system immunologiczny, choroby reumatologiczne,sklerozę i in. Doświadczenia na na zwierzętach wykazały dużąśmiertelność. Zaszczepienie 14 królików doświadczalnychzakończyło się śmiercią 13.

Autor przejrzał wyniki badań dot.adjuwantów i odkrył coś ciekawego. Z jednaj strony badania naludziach nie wykazały niebezpieczeństwa ze strony MF 59, alewystarczyło przyjrzeć się autorom tych badań aby zauważyć, żefinansowani byli przez Novartis Pharmaceutical. Z kolei inne badaniaprowadzone w niezależnych laboratoriach wykazały związek MF-59 zuszkodzeniami systemu immunologicznego/.

Wcześniej wykazana została zależnośćpomiędzy MF 59 a syndromem wojny w Zatoce. Sekretarz ds. weteranów Anthony Principi w sierpniu 1991 r. przyznał, że żołnierzeotrzymywali szczepionki przeciwko antraxowi co zwiększyłoprawdopodobieństwo wystąpienia amyotrophic lateral sclerosis(ALS), zwane też chorobą Lou Gehrig, o 200%. Żołnierze mielirównież szereg chorób jak polyarteritis nodosa, lupus,transverse myelitis, endocarditis, optic neuritis iglomerulonephritis

Ponieważ adjuwant ten może wywoływaćreakcje niepożądane, np. doprowadzić do stanu, gdy systemimmunologiczny organizmu nie rozróżni wewnętrznych od zewnętrznejinfekcji, istnieje niebezpieczeństwo wydłużenia („prolongaty”)aktywacji immunologicznych komórek mózgowych zwanych microglia(pierwsze i głowne fazy obrony immunologicznej w ośrodkowymukładzie nerwowym). Badania wykazały związek pomiędzy tegorodzaju „wydłużoną aktywacją” a takimi schorzeniami jakskleroza, Alzheimer, Parkinson, amyotrophic lateral sclerosis(ALS), itd.

Wykazano także, że aktywacja systemuimmunologicznego wywołana szczepieniem jednocześnie szybko aktywujemicroglia i długotrwający obrzęk mózgu.

Większość ludzi, ale też i lekarzyordynujący szczepionki nie wie, że badania prowadzone przezfarmaceutyczne giganty, prowadzi obserwacje pacjentów do 2 tygodnipo szczepieniu, tymczasem opisany wyżej typ reakcji może pojawićsię miesiąc, a nawet rok później.

Oczywiste jest, że firmy te wewspółpracy z WHO osiągają miliardowe zyski. Novartis, producentnowej szczepionki niedawno ogłosił, że nie będzie dostarczać jejkrajom trzeciego świata za darmo. Płacić muszą wszyscy.

Trzeba sobie uświadomić, że jaktylko choćby jedna substancja dostanie się do ciała poprzezzaszczepienie, nie można już zrobić nic, co by chroniło –przynajmniej w ramach medycyny konwencjonalnej. Prowadzi to dodożywotnich problemów zdrowotnych i przedwczesnej śmierci.

Istnieje wielebezpieczniejszych sposobów uchronienia się przed grypą, jak np.większe dawki witaminy C i D3 czy inne suplementy wzmacniająceodporność organizmu i utrzymania zdrowia.

Bioterroryzm.Oskarżona WHO

Austriackadziennikarka Jane Burgermeisterostrzega świat przed prawdopodobnym ludobójstwem jakie miałyby sięorganizacje międzynarodowe: ONZ i WHO oraz innym organizacjom,przeciwko którym złożyła doniesienie do FBI. Na celownikuznalazły się też producent szczepionki przeciw grypie Baxter AGi austriacka spółka Avir Green Hills Biotechnology.

Oskarżenie zarzuca naruszenie prawaUSA przez to, że na ich terenie działa grupa kierowana przez międzynarodowych bankierów, zarządzających urzędem rezerwfederalnych i wymienionych wyżej instytucji, a których celem jestmasowe ludobójstwo przez użycie wirusa świńskiej grypy. W grupieznajdują się przedstawiciele najwyższych władz USA. Wskazała, żeaustriackie laboratorium firmy Baxter, jedne z najbezpieczniejszychna świecie, nie dotrzymało podstawowych środków ostrożności wprzypadku 72 kg patogenu sklasyfikowanego jako broń biologiczne, cowięcej, w niejasnych okolicznościach doszło do jego zmieszania zezwykłym wirusem grypy. Testowane nową szczepionką fretkiwyzdychały i nie przeprowadzono żadnych prób wyjaśnienia. Nakrótko do laboratorium wszedł weterynarz, który niczego złego niestwierdził. Tak w każdym razie mówił indagowany na tęokoliczność minister zdrowia AloisStoger.

WedługBurgermeister wypuszczenie wirusa było pierwszym krokiem doogłoszenia przez WHO 6 stopnia pandemii, spisała listę przepisówdających możliwość, w przypadku pandemii, na przejęcie kontrolinad USA przez ONZ i WHO. Tymczasem wszystko, co powstało na bazie„świńskiej grypy” zasadza się na kłamstwie. Nie istniejeżaden naturalny wirus ptasiej czy świńskiej grypy. Wirusy tepowstały w laboratoriach przy finansowej pomocy WHO i innychorganizacji rządowych i celowo wypuszczone na wolność. Celem jestwywołanie paniki, co umożliwi wprowadzenie przymusowych szczepień.

Wirusyptasiej i świńskiej grypy nie są bardziej śmiertelne niż zwykłejale nie wiadomo, jakie skutki uboczne przyniosą obowiązkoweszczepionki, czy nie będą skażone – jak podejrzewa Burgermeister. Jako przykład podaje Polskę, gdzie w 2008 r.szczepionka ptasiej grypy spółki Novartis (zajmująca się takżeprodukcja broni biologicznej) zabiła 21 bezdomnych.

Oile powyższe twierdzenia , mimo, iż mieszczą się w granicachlogiki i zdrowego rozsądku, budzić mogą niedowierzanie, to jużpewne jest, że sojusz międzynarodowych koncernów farmaceutycznychz państwowymi organami władzy, stanowi poważne niebezpieczeństwo.Zwłaszcza, że tak zwane mainstreamowe media znajdujące się podfinansową kontrola koncernów w najlepszym przypadku nie zauważająproblemu, w gorszym – szerzą dezinformacje. Co jednak ważniejsze,sam fakt wprowadzenia przymusu szczepień będzie milowym krokiem nadrodze do likwidacji wolności ludzkich. Jeśli uda się to w USA, touda się wszędzie. W skrajnych przypadkach będzie można likwidowaćniewygodne jednostki lub całe grupy, a nawet narody „naturalnym”wirusem grypy lub jakiejkolwiek innej choroby.

Nie wiadomo w granicach jakiej logiki porusza się nasz rząd, ale najwyraźniej zabrakło mu pieniędzy na szczepionki.

O autorze
Tagi